Łączna liczba wyświetleń

2586631

poniedziałek, 15 lipca 2013

Zayn

Obudził mnie straszliwy ból głowy. Czułam się, jakby ktoś rozdzierał od środka moją czaszkę. Nie było to miłe uczucie. Kręciło mi się w głowie i myślałam, że zaraz zwymiotuję. Słyszałam, że tak ma większość osób po wypiciu większej ilości alkoholu dzień wcześniej. Poruszyłam językiem. Czułam jeszcze w ustach gorzki smak wczorajszej wódki, czyli wszystko się zgadzało.

Przez niezasłonięte okno wpadały delikatne, pojedyncze promienie porannego słońca, które drażniły moje oczy. Obróciłam się na brzuch i wcisnęłam twarz w białą poduszkę, która ugięła się delikatnie pod ciężarem mojej głowy. Przymknęłam powieki  i odetchnęłam głęboko. Do moich nozdrzy natychmiast wdarł się znany mi, przyjemny zapach męskich perfum zmieszany z dymem papierosowym. Na moje usta mimowolnie wkradł się delikatny uśmiech. Uwielbiałam ten zapach.

Z otwartego okna wdarł się do pokoju chłodny powiew wiatru. Zadrżałam lekko i podciągnęłam kołdrę, przykrywając całe swoje nagie ciało. Zaraz, chwileczkę, nagie? Zaczęłam zastanawiać się, dlaczego nie mam na sobie piżamy. Gwałtownie podniosłam się, zrzucając z siebie dopiero co naciągniętą kołdrę i rozejrzałam się po pokoju. To, co zobaczyłam, zamurowało mnie. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Nie był to mój, utrzymany w czerwonych barwach pokój. Na podłodze z ciemnych desek wyłożony był biały, puszysty dywan. Z kremowych ścian uśmiechały się do mnie z portretów nieznane mi postacie, a obok dużego okna zwisały dwie delikatne, brązowe zasłonki. Głównym meblem w pokoju było z pewnością łóżko, na którym się właśnie znajdowałam, wielkie, puszyste, okryte baldachimem. Pomimo starań, jakich dołożył projektant tego pomieszczenia, jego właściciel zdawał się nie szanować włożonej w jego sypialnię pracy. Obok regału leżała niezliczona ilość płyt, wśród których dostrzegłam kilka moich ulubionych. Większość pozostałej powierzchni podłogi zajmowały walające się ubrania. Męskie ubrania - pomyślałam przestraszona. Wśród ciemnych koszulek dostrzegłam swój własny, kolorowy stanik. Westchnęłam, a na moje policzki wkradły się nieproszone rumieńce. Bałam się spojrzeć w lewo, na osobę, która leżała obok mnie. Nie wiedziałam, czego mam się spodziewać. Spróbowałam sięgnąć pamięcią do wczorajszego wieczoru, ale miałam pustkę w głowie. Impreza, alkohol, używki. Jakiś chłopak, ciemnowłosy, może blondyn. Czy to wszystko zdarzyło się naprawdę, czy tylko mi się wydaje? Szaleństwo tamtego wieczoru właśnie znalazło okazję do zemsty.

W pewnym momencie usłyszałam szelest poruszającej się kołdry. Zamarłam, a moje oczy niepewnie powędrowały w lewo. Potwierdziły się moje obawy. Jaka byłam głupia, żeby przespać się pijana z pierwszym lepszym chłopakiem!

Osłupiałam. Leżał przy mnie jakiś nieznany mi facet. Oparł się na łokciu i spojrzał na mnie z lekkim uśmiechem na twarzy. W przeciwieństwie do mnie, nie wyglądał na zdziwionego. Jego wzrok penetrował powoli moje ciało, zmierzając w dół mojej twarzy do szyi, a potem niżej. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że zrzucona wcześniej kołdra nie zakrywa mi nawet biustu. Pośpiesznie naciągnęłam ją pod samą szyję, co wywołało śmiech u chłopaka.

- Nie musisz się martwić, kotku - powiedział lekko zachrypniętym głosem - Widziałem już wcześniej

Mrugnął do mnie i uśmiechnął się pięknie, jednak nie zrobiło to na mnie wcale wrażenia. Jedyne, co w tej chwili chciałam zrobić, to dać mu porządnie ,,z liścia" w twarz. Ładną twarz, musiałam przyznać.

- Nie mów do mnie ,,kotku" - oburzyłam się - Nawet się nie znamy!

- Jak to nie? - zmarszczył czoło - Nie pamiętasz wczorajszego wieczoru?

Zawstydzona pokręciłam głową i zaraz oblałam się rumieńcem. Upiłam się pierwszy raz w swoim szesnastoletnim życiu i już zaliczyłam porządną wpadkę.

- No to zaczniemy od początku - postanowił chłopak - Jestem Zayn

Uścisnęłam jego rękę, starając nie patrzeć mu w oczy, a jego brązowe tęczówki uważnie śledziły każdy mój ruch.

- [t.i] - powiedziałam cicho, po czym dodałam pewniejszym już głosem - Co dokładnie robiłam wczoraj?

Na ustach Zayna pojawił się szeroki uśmiech. Naprawdę bawiło go to, że nie pamiętam nic z wczorajszej nocy.

- Zobaczyłem cię, kiedy siedziałaś przy barze - odparł głębokim głosem, który sprawiał, że po mojej skórze przechodziły dreszcze - Wychyliliśmy razem po kieliszku, a potem pojechaliśmy do mnie

Przygryzł dolną wargę. Nie musiał mówić, o czym myśli, wyczytałam to z wyrazu jego twarzy. Jęknęłam cicho i skarciłam się w myślach za swoje wczorajsze zachowanie. Zacisnęłam pod kołdrą dłonie w pięści i już za chwilę poczułam ból, gdy paznokcie wbiły się w skórę.

- Co się stało? - spytał Zayn, który najwyraźniej zauważył już, że coś jest ze mną nie tak

- Przepraszam cię, to nie powinno się stać - wyszeptałam

Zrzuciłam z siebie resztę kołdry, nie zważając na to, że Zayn zobaczy mnie nagą i wstałam gwałtownie z łóżka, powodując lekkie skrzypnięcie sprężyny pod materacem. W kupce ubrań leżącej u moich nóg wygrzebałam swoje wczorajsze ubrania: stanik, majtki i krótką sukienkę i zaczęłam rozglądać się po pokoju.

- Gdzie jest łazienka? - w moim głosie słychać było lekkie zniecierpliwienie

Zayn udzielił mi szczegółowych instrukcji i zanurzył nos w poduszce. Chyba powinna wzruszyć mnie, albo chociaż zainteresować jego zawiedziona mina, ale nic takiego nie poczułam. Przez głowę przeleciała mi tylko jedna myśl: wszystkim facetom zależy tylko na jednym. Chwyciłam skąpy tobołek ubrań i udałam się do łazienki, gdzie odświeżyłam się trochę i wciągnęłam zdjęte wczoraj przez Zayna ciuchy.

Zamknęłam cicho łazienkę i na palcach udałam się do drzwi, przez które, wydawało mi się, można było wyjść na ulicę. Rzuciłam temu domowi ostatnie spojrzenie, przekroczyłam próg i na zawsze zniknęłam z życia chłopaka.


**********************
Kiepskie. I krótkie, ale cóż...

Chcecie do tego 2 część, bo tak jakoś dziwnie się kończy?

CZYTASZ=KOMENTUJESZ

18 komentarzy:

  1. Dawaj dalej!!?

    OdpowiedzUsuń
  2. tak tak tak ak next please !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. TAK! DALEJ!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Boski :) czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  5. genialny ja tez poprosze druga czesc tylko z happy endem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dawaj dalej ;) boski<3

    OdpowiedzUsuń
  7. drugą prosze =)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisz drugą cześć błagam <333
    Zapraszam również na mojego bloga :D
    http://wikussiaonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. dalej błagam no to aż prosi o kontynuacje!

    OdpowiedzUsuń
  10. Next please ;**

    OdpowiedzUsuń
  11. DAAALEEJ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. TAK!!!!!!!! Proszę cię napisz 2 część.

    OdpowiedzUsuń